Dzienne archiwum: Listopad 5, 2016

Mieszkać z rodzicami będąc po trzydziestce? W niektórych kręgach zwykło się powiadać, że to tak zwany obciach. Może i to prawda, w końcu taka sytuacja mogłaby teoretycznie świadczyć, iż rzeczony trzydziestolatek nie jest w stanie utrzymać siebie i własnego mieszkania, skoro wciąż pozostaje na mamusinym garnuszku. Od pewnego momentu fakt ten może rzeczywiście zacząć przeszkadzać w zawieraniu nowych, trwałych znajomości, (która by chciała maminsynka?!) Trzeba jednak przyznać, ze to naprawdę wielka wygoda móc dzielić lokum z kimś, kto może przygotować obiad i z litości posprząta, kiedy przedostanie się z jednego końca pokoju na drugi zaczyna się robić trudne. Ogarnięcie mieszkania i doprowadzenie go do porządku to nie taka ciężka, choć trzeba przyznać, Syzyfowa praca. Tymczasem matce przeważnie jest przyjmie, kiedy któraś z latorośli pozostaje przy niej i (przynajmniej teoretycznie) jest się, na kim oprzeć na starość. Z drugiej strony rodzice także czasem chcą odpocząć od wychowywania dzieci. A tak po trzydziestu latach zrobienie sobie przerwy byłoby w sam raz…



Szukaj

Kategorie

Kalendarz

Wartości rodzinne

    W pędzie codziennego życia zapomina się często jak ważna jest rodzina. Ojciec wcześnie rano wychodzi do pracy, ponieważ żyje w przekonaniu, że jego zadaniem jest zarabianie pieniędzy, by zapewnić byt rodzinie. Matka, również pracująca, musi łączyć opiekę nad domem z obowiązkami pracowniczymi. Dzieci biegają to do szkoły, to na różnego rodzaju zajęcia pozalekcyjne. Z dziadkami widują się właściwie tylko w weekendy na rodzinnym obiedzie. Nawet wtedy dużo bardziej są zainteresowane szybkim powrotem do domu, by pograć na komputerze lub spotkać się z kolegami. Psychologie zauważają, że ten brak czasu jest elementem, który powoduje, że rodzina oddala się od siebie. Wystarczy przyjąć jako zasadę parę zachowań, które pozwolą rodzinie trzymać się razem i również na co dzień pielęgnować rodzinne wartości - . Do takich należy wspólne jedzenie posiłków. Szybkie poranki nie pozwalają NATO, by zasiąść przed stołem i delektować się śniadaniem, jednak nikt nie powiedział, że kolacja nie może być uroczysta. Powinien być o nie tylko moment przeznaczony na wspólne spożywanie pysznych dań, ale również czas wspólnych rozmów, śmiech i opowiadania sobie, jak minął dzień.

    Dzieci zawsze chcą opowiedzieć, co udało im się zrobić w szkole, jakie dostały oceny, mąż chętnie opowie o wrednym szefie, a żona o nudnym dniu spędzonych na wypełnianiu rachunków w pracy. Podzielenie się problemami, opowiedzenie o rzeczach sympatycznych, jak nic zbliża się do siebie rodzinę. Atmosfera jest dużo bardziej luźna, a dzieci kładą się do łóżka zadowolone, że chociaż przez tę chwilę, rodzice mieli czas, który mogli im właśnie poświęcić. Sami małżonkowie również nie mogą zapominać o łączącej ich miłości i starać się ją pielęgnować również na co dzień. Małe gesty i dobre uczynki sprawiają, że rodzina jest silna i nie imają się jej nawet najgorsze sytuacje. Dlatego nie można zapominać nie tylko o miłości i przyjaźni, ale przede wszystkim o rozmowie, która od zawsze byłą i jest kluczem do rozwiązania każdych problemów.